KASIA, padziernik 2017

Kochana Irino, Mijają 3 miesiące od lipcowych warsztatów z Tobą w Krakowie, a moje życie już zmieniło się niesamowicie... - złożyłam wypowiedzenie w pracy, której nie znosiłam; - nowa praca znalazła mnie sama ; - odeszli z mojego życia ludzie, z którymi nie miałam już zbyt wiele wspólnego; - pojawiły się za to nowe osoby, które mnie inspirują i są trochę jak drogowskazy na mojej drodze ; - nawiązałam relacje z moimi aniołkami i wiem, że to one mnie prowadzą To tylko najważniejsze zmiany, jakie zaszły przez te 3 cudowne miesiące. Wiem, że przede mną jeszcze dużo pracy, ale czuję wewnętrzny spokój i wiem, że wszystko jest tak jak być powinno. Irinko, chcę Ci bardzo bardzo serdecznie podziękować, za te 2 magiczne dni, ktore zmieniły moje życie. Jesteś cudownym Aniołem zesłanym na ten świat, który oświetla drogę tym, którzy chcą widzieć więcej Życzę Tobie wszystiego co najwspanialsze i najważniejsze dla Ciebie! Ściskam cieplutko i z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg warsztatów

 Kasia

 

RENATA, cerwiec 2017

 Kochana Irinko,

Minęło już, a może dopiero dwa miesiące od naszego spotkania gdzie byłam na czerwcowych warsztatach, a u mnie wydarzyło się sporo, jestem szczęśliwa i zupełnie inaczej podchodzę do otaczającej mnie rzeczywistości, zaufałam samej siebie, nic na siłę, bo co ma się wydarzyć to się wydarzy, czy ja chcę tego czy nie. I podam Ci kilka przykładów: Przed 5 laty, chciałam sprzedać dom, dałam ogłoszenie sama, potem przez immobilie i nic (oczywiście byli chętni ale by chcieli kupić za bardzo niską cenę) i odpuściłam, pomyślałam sobie sprzedam to dobrze, nie sprzedam też dobrze, ale oczywiście rozmawiałam z moim „Przewodnikiem Duchowym“ i ten dom wystawiłam.
No i dzień przed wyjazdem z Norwegii dostałam wiadomość , że Firma chce kupić mój dom i 9.08 sprzedałam. Oczywiście nie obyło się bez łez, budowaliśmy go sami, 20 lat wspomnień. Ale przypomniałam sobie Twoje słowa: „ trzeba jedne drzwi zamknąć, żeby otworzyły się drugie“ odjechałam i powiedziałam sobie (znowu Twoja nauka) ,,Żyję tu i teraz“ nie żałuj, niech się teraz kto inny nacieszy tym domem i całym jego wyposażeniem, ogrodem, gdzie drzewa pięknie porosły, spokój, cisza, jest to część życia, którą mam poza sobą.

Pamiętasz może Irinko jak w przerwie mówiłam Ci, że nie mam dobrych relacji z moją synową, obojętnie jak bym się starała, to wszystko robiłam źle, ciągle mnie pouczali. Byłam miesiąc u starszego syna w Norwegii, tam miałam odpoczynek aktywny( pomoc w renowacji domu i urządzania jego) Wróciłam szczęśliwa, że tak mogłam dużo pomoc, oczywiście każdego dnia dziękowałam za przeżyty dzień, cieszyłam się z każdej chwili, znalazłam czas na malowanie obrazków. Po przyjeździe odwiedził mnie młodszy Syn z żoną i 2 dzieci, przedtem napisała mi synowa SMS-a , że nie może doczekać się kiedy będzie mogła mnie przytulić, ją zadzwoniłam i powiedziałam jej, że też się cieszę na jej przyjazd, dziękując jej za lekcję, którą otrzymałam od niej. Odjeżdżając uściskaliśmy się, syn po kilku dniach w rozmowie telefonicznej powiedział mi, że Julia płakała z radości, że między nami poprawiły się stosunki.

Moje myśli i pragnienia się spełniają nawet te małe. Myślę sobie muszę sobie kupić taki dłuższy, ciepły sweter, a tu pewnego dnia przychodzi paczka od dobrej znajomej a w niej bardzo ładny długi, ciepły, kolorowy sweter no i były muszle piękne z nad morza, tak się ucieszyłam, gdyż w Norwegii nie daliśmy sobie więcej czasu, żeby pojechać i nazbierać muszle. Następnie moje myśli : teraz wezmę się za naukę Angielskiego, patrzyłam w Internecie, nie mogłam zapłacić kartą, więc zostawiłam i sobie myślałam: muszę znaleźć inną drogę, żeby wykupić lekcje Angielskiego a tu dzisiaj dostaję telefon i Firma przyśle mi Pakiet do nauki Angielskiego, przy odbiorze zapłacę, ogarnęło mnie uczucie szczęścia.

Dostaję od moich znajomych pozytywne sygnały, że bardzo się za mną stęsknili i mówią: cieszymy się, że ciebie mamy“, gdzie chodzę na kurs malowania, dzwoni do mnie artystka, która nas prowadzi i mówi mi: myślałyśmy o Tobie, długo Ciebie nie było, w końcu jesteś, cieszymy się, że będziesz z nami“, czy to nie jest piękne, gdzie idę spotykam znajome osoby, obejmują mnie i się cieszą że mnie widzą, czy to nie wspaniale uczucie?

Dziękuję Ci Kochani Irino, za te lekcje, które pomogły poszerzyć mi moje horyzonty, tzn. spojrzeć na wszystko z innego pułapu, nie zawracam sobie głowy telewizja ( poza niezależnej TV), kocham siebie, myślę o sobie, czytam, żyję tu i teraz i ciągle jestem w podroży.

Kończąc pozdrawiam i przesyłam całusy.

Renata Rychter

EWA, czerwiec 2017

Irino, bardzo dziękuję za fantastyczny warsztat we Wrocławiu, 06/2017.
Doceniam fakt, że tak otwarcie i hojnie dzieliłaś się swoim doświadczeniem i wiedzą.
Twoja obecność i proste narzędzia, którymi podzieliłaś się z nami, pomogły mi pełniej uświadomić sobie, a co jeszcze ważniejsze - ZINTERNALIZOWAĆ, parę ważnych kwestii.
To dwudniowe spotkanie było jak cudowny, kojący balsam zarówno dla mojej duszy jak i mojego ciekawskiego intelektu. Bardzo serdecznie dziękuję.

Ewa z Warszawy

 

 Hanna, maj 2017

Witaj Irinko,
Poznałyśmy się osobiście 29 grudnia 2016 roku,na masażu.
To w sumie niedawno,a dziś już wiem,że znamy się od wieków.Zostałam do ciebie "pokierowana odgórnie",choć nigdy czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłam.
Już po pierwszych masażach poczułam,że coś się że mną dzieje,zaczęło do mnie dochodzić,że wreszcie po latach poszukiwań  znalazłam kogoś,kto jest mi w stanie pomóc.Po pięciu masażach poczułam się bardzo dobrze i już wtedy wiedziałam,że możesz mi pomóc  dalej. A więc postanowiłam wziąć udział w twoich warsztatach.I nie żałuję.....gdyż to był mój skok kwantowy w inny świat.
Jeszcze przed rozpoczęciem warsztatów doświadczyłam zabiegów fantomowych na własnej osobie(dopiero później dowiedziałam się na warsztatach ,co to było).Dostałam tak dużo "narzędzi"od ciebie już na pierwszym stopniu warsztatów ,że nie wiedziałam od czego zacząć.Postanowiłam,że będę pisać afirmację-to było pierwsze ćwiczenie na warsztatach.Z racji,że mieszkam w Niemczech,pomyślałam,że wypadałoby to pisać po niemiecku. Nie zastanawiając się długo zaczęłam tak pisać i nim skończyłam pisać pierwszy raz zadzwonił telefon. Po drugiej stronie odezwał się designer ,z którym przed wyjazdem się zapoznałam, z zapytaniem,czy nie chciałabym wziąć udziału w jego projekcie. Byłam tak zaskoczona tym ,że zastanawiałam się ,czy mam jeszcze pisać,bo jak dalej tak pójdzie to się nie wyrobię 😉.
Potem nastąpiła falą zmian,czułam jak z dnia na dzień "oczyszam się" z rzeczy ,o których nie zdawałam sobie nawet sprawy. To jest tak,jakbyś coś we mnie uaktywniła i zaczęła się we mnie totalna transformacja w natychmiastowym trybie. Potem był jeszcze drugi stopień.....i to dzieje się do dziś, a piszę to 05.05 ,zmianom końca nie widać.
Dzięki Tobie wiem,że reinkarnacji to nie wymysł czy fantazja,gdyż doświadczyłam na własnej "skórze" prawdziwości tego i dla mnie to już nie kwestia wiary w nią ,ale fakt niepodważalny i bezdyskusyjny,z historycznymi dowodami.
Wiem,że otworzyłaś mi wrota do Źródła,gdyż jesteś Światłem do niego. Jak mogę Ci za to podziękować...Cieszę się niezmiernie,że nasze drogi się znowu zeszły-po tyłu latach 😉i nie mogę doczekać się tych wszystkich przygód ,które mnie jeszcze czekają...a może nas razem.

 Małgorzata, marzec 2017

Dziękuję za wszystkie Wskazówki… Fakt że (na razie) poprzestaje na pisaniu „afirmacji” i „lustrze” oraz od czasu do czasu przypominaniem „notatek”, wiele i tak wiele się u mnie zmienia –przede wszystkim Ja (m.in. rzuciłam palenie i w ogóle zmiana mojej ”osobowości”  . Przekazana przez Ciebie wiedza w zakresie „PREZENTÓW” jest REWELACYJNA (i … b. przydatna J)

 Jagoda, marzec 2017

Witam serdecznie:)

mimo, że nie piszę bezpośrednio po sobotnich warsztatach, to bardzo chciałabym podziękować za kolejne spotkanie i dużą dawkę nowych technik do pracy ze sobą.Trochę w sobotę żałowałam, że nie mogłam się pochwalić konkretnymi zmianami, ale to nie znaczy, że od momentu pierwszych warsztatów nic się w moim życiu nie zmieniło.Podjęłam pewną ważna dla mnie decyzję, by wreszcie zamknąć pewien trudny rozdział w moim życiu. Do tej pory myślałam, że jeśli się czegoś podjęłm to należy to ciągnąć i mimo, iż jest ciężko wypadałoby to doprowadzić do końca. Nikt nie mówił, że nie będzie łatwo, a życie składa się nie tylko z samych przyjemności, bo nawet jeśli nie wszystko nam odpowieda, to jednak są rzeczy, za które trzeba ponosić odpowiedzialność i również poważnie do nich podchodzić. Jednak bywa, że obrana przez nas droga nie jest tą właściwą, a ja przez pewien czas bałam się do tego przyznać.

Bardzo Ci DZIĘKUJĘ Irino, za oba spotkania, jestem przekonana, że trafiłam na nie w odpowiednim dla mnie czasie. Dziękuję za te wszystkie techniki, kilka z nich stosuję i myślę, że z czasem będę mogła się pochwalić ich skutecznością, wierzę, że to tylko kwestia czasu. Cieszę się również, że miałam okazję poznać Pana Janusza Grabowskiego i Panią Jagodę:).

Jednak najbardziej cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tych niezwykłych warsztatach, mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że jeszcze kiedyś się spotkamy:).

Pozdrawiam serdecznie


  Lidka, marzec 2017

Witam,

Irina z całego serca dziękuję Ci za to , że jesteś, za to , że Ciebie spotkałam i mogłam uczestniczyć w Twoich warsztatach - nawet nie wiesz jak bardzo było mi potrzebne spotkanie z TOBA.


Ania, marzec 2017

Kochana Irino, dziekuje Ci serdecznie za sobotnie spotkanie , juz drugie z Twoja piekna Istota. Juz po pierwszym spotkaniu w styczniu pomoglas mi w umocnieniu i uswiadomieniu moich w znaczeniu Duszy  pragnien i potrzeb oraz kierunku plyniecia w nurcie Boskiego Zycia. Dzieki temu, ze spotkalam Cie na mojej ziemskiej drodze moglam uswiadomic sobie, jak wazne jest przede wszystkim dzielenie sie z innym Cieplem Milosci i Wsparcia. Cudownie, ze Jestes, i ze My Jestesmy. Zycie jest piekne trzeba uczyc sie jak inaczej postepowac. I co jak dla mnie najwazniejsze dazyc ku Prawdzie, tej Jedynej, ktora w Nas jest i czeka az ja odkryjemy. A wiec do dziela odkrywajmy to co najcudowniejsze. Kocham Cie, Dziekuje.


 Natalia, styczeń 2017

Bardzo dziękuję za 1 etap jakże skuteczny i pomocny. Cuda zaczęły się dziać już po dwóch dniach :)
 Poproszę o zapisanie mnie na drugi etap.
 Dziękuję. Natalia 

Grażyna, warsztaty styczeń 2017

Dziękuję za wspaniałe narzędzia, które poznałam na 1 poziomie, to naprawdę działa.  Bardzo się cieszę że Cię poznałam i nie mogę się już doczekać naszego następnego spotkania. Wszystkie poznane na warsztatach narzędzia stosuję codziennie i robię to z wielka przyjemnością,momentami mam wrażenie że się uzależniłam.Mój stan psychiczny i nastrój bardzo się poprawił,a to dopiero początek mojej nowej szczęśliwej i spełnionej drogi  życiowej.

Pozdrawiam Cie gorąco.

Grażyna 


 Andrzej, warsztaty  listopad 2016
 Dwa dni po warsztatach przyszła wiadomość, że niespodziewanie szybko zwolniło się miejsce dla mamy w domu opieki, żeby siostra, z którą mama mieszkała, mogła choć przez miesiąc odpocząć. Nie wiem, co to znaczy, ale wyczuwam, że nastąpiło jakieś przyspieszenie, jakby zadecydowała się jakaś zmiana dla mnie, a to jest przygotowanie do niej. A dziś jedna znajoma, której byłem winny 170 zł., powiedziała, że anuluje mi ten dług.

2 lata temu sprzedałem znajomej parę książek. Zapłaciła częściowo, później miała dopłacić. Nie dopłaciła, a ja zapomniałem. Raptem teraz mi przysłała 150 zł.
Pogadałem ze znajomą przez telefon. Tak była zadowolona z rozmowy, że potraktowała to jako swoją terapię i przysłała mi 200 zł. Zaraz potem niespodziewanie dostałem propozycję tłumaczenia tekstów z angielskiego. Jeden już przetłumaczyłem, za co dostałem 160 zł. Kolejne teksty w drodze.

Ponad 2 lata nie miałem pracy. Dziesiątki starań i rozmów – same odmowy. Raptem teraz:) zadzwoniłem, zainteresowali się, spotkaliśmy się. Jak przeczytali moje cv, to od razu mówią, że chcą mnie zatrudnić. I za tydzień zaczynam.


Kamila, warsztaty  listopad 2016

Witaj Iriszko!!!   Na takie warsztaty Międzynarodowej Akademii Rozwoju JESTEM czekałam 20 lat by zrozumieć technikę pokochania siebie, jak kochać, jak być kochaną? Jak czerpać na maxa energię życiową?

 Jak technika wybaczania pozwala przetransportować energię na coś pozytywnego?

 Dla mnie warsztaty u Iriny Liszczuk to największy życiowy „Prezent” najlepszy czas i najlepsze miejsce jakie mogłam sobie wymarzyć.

Przed warsztatami moje życie pełne było „straszliwych nieszczęść”, z których większość nigdy nie nastąpiła.Codziennie dzwigałam wiadra z pustym celem, sukcesem, porażkami, upadkami,chorobą, niespełnionymi życzeniami, marzeniami, niską samooceną bezdechem nic tylko ” wygodnie się położyć i Ziemią przykryć” bo niema sensu żyć itp…..

Z warsztatów wyniosłam „szpadel’ (dziękuję Irino! oddam na III warsztatach), którym wykopałam rurociąg i płyną w nim same dobre doświadczenia spełnione marzenia podróże, obfitość energii, mądrości,  miłości, pieniędzy, zdrowia, samoświadomości, pewności siebie, wartościowości, moc, uziemienie, zaufanie z gwarancją sukcesu itp…
Teraz wiem, że prawdziwą rozkoszą w życiu jest istnienie dla celów, które uważam za wszechpotężne.
Istnienie mające zródło w siłach Natury a nie w formie drążącej, bojażliwej istoty nękanej przez dolegliwości i troski, która skarży się, że świat nic nie robi aby uczynić ją szczęśliwą. A teraz żyję tak hahaha że  moim znajomym zrobi się nudno gdy umrę!
Działanię stwarza ruch, ruch stwarza zmianę, zmiana jest życiem, postępem i rozwojem, który nie byłby możliwy, jeżeli zawsze robilibyśmy wszyśtko w ten sam sposób – potrzeba przebudzenia świadomości!
Uważam, że przy przeciętnych zdolnościach i nieprzeciętnej wytrwałości po dwóch dniach warsztatów można osiągnąć wszystko, za co Tobie Irino dziękuję!☺Pozdrawiam Kama

 Alina, warsztaty czerwiec 2016

Iriszko, cieszę się, że wzięłam udział w Twoich warsztatach. Dzięki temu dowiedziałam się, w którym miejscu obecnie jestem, zdałam sobie sprawę z tego ile już zrobiłam dla siebie a nad czym chcę jeszcze popracować. Otrzymałam od Ciebie narzędzia, które pozwoliły mi przerwać krąg karmiczny i wyjść poza niego. Podoba mi się Twoje podejście do życia i podziwiam Cię za to, że chcesz brać udział w trudnym zadaniu budzenia świadomości. Docierasz do ludzi będąc przykładem na to, że treści, które przekazujesz są prawdziwe i przynoszą oczekiwany skutek. Jestem przekonana. że każdy, kto będąc na początku swojej drogi trafi do Ciebie i będzie praktykował to co przekazujesz, obudzi swoją świadomość. Dziękuję Moja Bratnia Duszo i z całego serca trzymam za Ciebie kciuki.


Irena, warsztaty maj 2016

Warsztaty bardzo dużo zmieniły w moim życiu. Uświadomiły mi, że przyczyną wszystkich moich problemów jest brak miłości do siebie. Irina pokazała mi techniki, które pozwalają poprawić wiele aspektów życia. Po każdych warsztatach, mimo prawie 4-godzinnej jazdy, wracałam naładowana pozytywną energią. Jestem wdzięczna Irinie za całą wiedzę, którą nam przekazała, za serce i zaangażowanie. Chętnie wzięłabym udział w kolejnych warsztatach, gdyby takowe się odbyły. Z niecierpliwością czekam na książkę.


 Ada, warsztaty kwiecień 2016

Chciałam podzielić się swoją opinią na temat warsztatów „JESTEM – powrót do prawdziwego siebie” przygotowanych i poprowadzonych przez Irine Liszczuk z Międzynarodowej Akademii Rozwoju JESTEM

To co w moim odczuciu zasługuje na szczególne wyróżnienie to niezwykle trafna i adekwatna konstrukcja tematów warsztatowych. Przygotowane przez Irinę zagadnienia są na tyle podstawowe i ogólne, że dotyczą absolutnie każdego człowieka. Dodatkowo jednak materiał i przedstawione rozwinięcia sa bardzo skalowalne i pozwalają na dobre przyjęcie wiadomości zarówno osobom początkującym jak i bardziej zaawansowanym.
Ogromnie ujęła mnie bezpośrednia forma przekazu do odbiorcy – prosta, wnikająca, niemal wsiąkająca w umysł i serce, a także niezwykły nacisk na aspekt praktyczny i doświadczenie, którym prowadząca dzieli się ze swoimi słuchaczami.
Przeczytałam już sporo książek, publikacji, i wysłuchałam wielu wykładów, nigdzie jednak nie znalazłam tak prostego i łatwego w zastosowaniu modelu, którego pozytywne efekty zauważyłam jeszcze na warsztatach.
Wciąż trawię zdobyta wiedzę, kawałeczek po kawałku każdego dnia zmieniam siebie i swoje życie. Prawda, że nie wszystkie zaproponowane przez Irinę ćwiczenia są proste, ale w poszukiwaniu głębi siebie już dawno zgodziłam się na to, że to nie zawsze będzie łatwe i przyjemne. W konsekwencji radość i satysfakcję sprawiają te najtrudniejsze kamienie milowe.
Nie narzekam, na trudy podróży – w końcu wdrapuję się na szczyt. Na najwyższe szczyty nie ma ruchomych schodów ani wind. Trzeba się wdrapać samemu.
Na efekty nie musiałam długo czekać – poprawiło się moje ogólne samopoczucie, zmniejszył znacznie poziom stresu zarówno ogólnego jak i zawodowego. Łatwiej i skuteczniej załatwiam sprawy z innymi ludźmi. Moi bliscy (któzy nie wiedzieli o moim uczestnictwie w warsztatach) zauważyli, że jestem spokojna, „promienieję” i oni sami znacznie lepiej czują sie przy mnie. W niesamowity sposób poprawiły sie moje relacje z synem. W pewnym sensie zaryzykuje stwierdzenie, że poprzez moje uzdrowienie, moje otoczenie zaczęło się zmieniac na lepsze. To się po prostu dzieje.
Nie mam zamiaru nikogo namawiać, ponieważ taką decyzję powinieneś podjąc sam.
Ja ze swojego kroku jestem bardzo zadowolona. Wykorzystałam czas w 100% i zamierzam pójść na kolejne warsztaty. Do zobaczenia!
Ada.


Mateusz, warsztaty 2016

Kochani, w ciągu tygodnia tak zmieniło się moje podejście do siebie, do ludzi i do świata, że nie potrafię tego opisać słowami!
Mam świadomość, że na całkowitą przemianę mojego myślenia, moich podświadomych programów oraz mojego spojrzenia na świat potrzeba wiele mojej pracy, cierpliwości i czasu. Efekty ciągłej pracy nad sobą odczuwam od pierwszego dnia po warsztatach, potrafię porozumiewać się i pracować z podświadomością, czuję, że z każdą nową myślą zmieniam się od wewnątrz i postrzegam świat coraz to inaczej. Jeszcze kilka dni temu bałem się dosłownie wszystkiego, jednak lęk i strach znikają z każdą chwilą! Zaufałem Irinie od pierwszych sekund bo zaufałem sobie, swojej intuicji. Dziękuję!

Miedzynarodowa Akademia Rozwoju JESTEM